piątek, 25 maja 2012

Kim jest mama?

Kim jest mama?

Mama jest  światem, cudownym odniesieniem.
Mama jest przewodnikiem, ale nie prowadzi za rękę.
Mama nie musi nic robić, mama ma po prostu być.
Mama ma czekać, obserwować i radośnie odgadywać swoje dziecko każdego dnia.
Mama ma podnosić wysoko, ale najlepiej na duchu.
Mama nie musi karmić, może ukazywać cudowne smaki życia.
Mama wie, ale pozwala wiedzieć i Tobie.
Mama słucha a to co mówisz, przepełnia ją dumą.
Mama rozwija się razem z Tobą.
Mama daje przestrzeń, abyś wiedział, że bez mamy znaczysz jeszcze więcej.
Mama nie jest ideałem, ale w Twoich oczach nim się staje... .
Jestem najszczęśliwsza na świecie, że mogę być Twoją mamą.



Fajnie jest móc obchodzić Dzień Mamy. Ale czemu by nie obchodzić go cały tydzień, miesiąc a nawet rok. Dzień Mamy jest dla mam. No właśnie, więc czemu oczekuje się, że inni będą świętować go z nami/ za nas?
Moje postanowienie: Święto Mamy obchodzę codziennie, bo chcę świętować każdy dzień bycia mamą- to cudowna rzecz, która jest mi dana. Może niecodziennie udaje mi się być najlepszą mamą, ale codziennie udaje mi się być lepszym człowiekiem- dzięki Tobie.


                                                  WegeMama oczami WegeBobo z dużą pomocą taty:)




wtorek, 22 maja 2012

Achhhhh szparagi!


Kulinarnie znów coś dodam, ale tak na szybko, a to z dwóch powodów:
1. upał doskwiera, więc na dłuższe myślenie nie pozwala:)
2. aby zdążyć przed końcem sezonu SZPARAGÓW, które ostatnio z WegeBobo odkryliśmy i pokochaliśmy miłością szczerą, choć szkoda, że sezonową. Za co kochamy szparagi? Za smak...też, ale to na drugim miejscu. Szparagi są bogate w witaminy: B, C, K oraz żelazo, potas i fosfor. Aha, szparagi dobrze wpływają na pamięć i koncentracje.

Skupię się dziś na białych szparagach, gdyż łatwiej je można dostać.
Białym odcinamy końcówki: od korzenia i "główkę". Następnie należy je obrać. Nie musi byc bardzo cieniutko, gdyż dzięki temu pozbywamy się goryczki. Białe szparagi gotujemy ok. 10-15 minut, aż staną się miękkie.
I teraz tak: można je podać w postaci ugotowanego warzywa z masełkiem albo zrobić przepyszną zupę krem.

 No więc gotujemy szparagi w litrze (może troszkę więcej) wody, od zagotowania się  wody ok.10-15 minut-sprawdzamy miękkość. W między czasie w rondelku z kilkoma łyżkami oleju duszę marchewkę i pietruszkę starte na tarce o grubych oczkach. Od czasu do czasu dodaję łyżkę wody z gotująch się szparagów. Po 5 miutach przyprawiam solą, pieprzem, sosem sojowym i zalewam chochelką wody ze szparagów. Chwilę gotuję razem. Gdy szparagi są już miękkie, wlewam zawartość rondelka i gotuję razem przez chwilkę. Zciągam z ognia. (Fajnie by było mieć ugotowane 1-2 ziemniaki- ja akurat miałam z dnia poprzeniego). Miksuję  razem używając blendera. Po zmiksowaniu należy spróbować czy nie trzeba doprawić- nasza była ok.:)
Smacznego:)
I spieszcie się, bo sezon zaraz się skończy!

środa, 16 maja 2012

Co na kanapkę?

Najnudniejsza rzecz na świecie to... kanapka z żółtym serem:)
Każdy chyba lubi, ale ileż można taką jeść?!
Więc co tam z WegeBobo zajadamy do chlebka, a ostatnimi czasy nawet bez chlebka, bo synek namiętnie wydłubuje i zjada to co się na kromce znajduje, zostawiając resztę nieruszoną... .

Dziś  dwie propozycje, jedna ekspresowa, druga zdecydowanie mniej. Ale robiąc obie jednocześnie  tego się nie zauważa, a i bałagan robi się tylko jeden raz:). Tym bardziej, że przepis jest prosty, samo wykonanie to tak na prawdę 10 minut, a w między czasie można robić inne rzeczy.
No więc to był taki wstęp, aby nikogo nie odstraszył przepis nr 2. Zacznijmy od  tego ekspresowego.

Pasta z awokado i jajkiem

1 dojrzałe (miękkie) awokado
1-2 jajka ugotowane na twardo
sól, pieprz

Awokado przekrawamy na pół, pozbywamy się pestki, obieramy i rozgniatamy widelcem w miseczce, dodajemy jajka pokrojone w kosteczkę. Mieszamy, doprawiamy do smaku. Można też całość zgnieść widelcem, wtedy masa będzie jednolita. Warto skropić cytryną, aby pasta utrzymała swój kolorek

oraz
Pasztet z ciecierzycy z warzywami
       Ale za nim zacznę...dlaczego ciecierzyca? Ciecierzyca jest bogata w białko z odpowiednimi aminokwasami (dla bojących się o niedobory białka- ciecierzyca świetnie zastępuję mięso, chociaż ja uważam, że braku mięsa wcale nie trzeba czymś zastępować), dodatkowo dostarcza nam żelazo, fosfor, błonnik i witamy z grupy B.
Ciecierzycę kupiłam w Tesco na dziale bio, ale jest ona raczej łatwo dostępna w supermarketach.

1 szklanka ciecierzycy
3 marchewki
2 pietruszki
kilka łyżek oleju
sól, pieprz, czosnek

Ciecierzyca wymaga wcześniejszego namoczenie, powinno to być minimum 3h. Następnie wymieniamy wodę i gotujemy do miękkości ok. 40-50 minut. Gdy ciecierzyca gotuje się już 20 minut, dodaję obrane warzywa i gotuję razem również do miękkości. Ugotowane! Odcedzam wodę, oddzielam marchewkę i pietruszkę od ciecierzycy. Następnie miksuję blenderem ciecierzycę z kilkom łyżkami oleju, aż powstanie jednolita masa. Kroję warzywa w małe kawałki  (lub trę na tarce o dużych oczkach) i miksuję z masą. Dodaję łyżeczkę soli, trochę pieprzu, zmiażdżony czosnek i dokładnie mieszam. Przekładam do natłuszczonej keksówki
Piekę w piekarniku ok. 40 minut.
Po czym wyciągam, smaruję chlebek masełkiem, układam na to warstwę cieplutkiego pasztetu i zajadamy...np. z rzodkiewką na wierzchu.

Pasztetu wychodzi na prawdę sporo! Połowę zajadamy cały tydzień, a drugą część zamrażam i wyciągam jak najdzie nas ochota:)

czwartek, 10 maja 2012

30 dni

   
Nie miałam w planach nikogo namawiać na przejście na wegetarianizm, ale korzystając z okazji, że 7-13 maja to tydzień wegetarianizmu, chciałabym zaproponować takie oto wyzwanie:
   
                      ZOSTAŃ WEGE NA 30 DNI!

No więc czy są tu jacyś odważni?:) 
Akcja wydaje się być na prawdę ciekawa, gdyż  jej autorzy  proponują wsparcie w postaci przepisów i porad praktycznych. Dodatkowo można wygrać kosmetyki ekologiczne.
Jeżeli nie jesteście przekonani przeczytajcie opinie uczestników akcji:
Opinie

Dlaczego warto?
Powodów jest całe mnóstwo, i żeby je wszystkie opisać musiałabym chyba zająć kilka postów, a i nie o tym miał być mój blog, ale czy wiecie, że...
jedna osoba, która nie je mięsa może ocalić około:
5 krów
20 świń
760 kurczaków
46 indyków
15 kaczek
7 królików pół tony ryby
 2 gęsi !!!
Sprawdź, ile Ty możesz ocalić: Sprawdź

Więc, jeżeli znajdzie się jakiś śmiałek...(ejjj tak na prawdę co to jest 30 dni?!), to nagrodzę i ja brawami na stojąco, a WegeBobo uściskiem prezesa, a za podzielenie się wrażeniami może i czymś więcej:)
                                      Czy wyraziłem się jasno? :)
Miłego dnia!
WegeMama

piątek, 4 maja 2012

Majówka na słodko!

Jedziemy na wycieczkę i bierzemy jedzonko w teczkę!
WegeBobo wybierał się w majówkową podróż i oczywiście nie obeszło się bez zapakowania jakichś smakołyków, które mógłby złapać do łapki i na szybko zjeść. Ważne, żeby były łatwe w przygotowaniu, pożywne dla malucha i przede wszystkim zdrowe.
 Staramy się ograniczyć  biały cukier we wszystkich przekąskach, jakie przygotowujemy w domu.
Dlaczego?
  • c. dostarcza jedynie pustych kalorii, a energia, którą daje szybko się 'wypala';
  • aby strawić cukier organizm marnuje znaczące ilości minerałów i witamin, między innymi wapnia, fosforu i witaminy B; na dodatek zakwasza organizm;
  • c.zatrzymuje wodę i sól w organizmie;
  • c.zaburza florę bakteryjną i może doprowadzić do grzybicy układu pokarmowego;
  • c. jest głównym czynnkiem odpowiedzialnym za próchnicę zębów, otyłość i cukrzycę;
  • c. paraliżuje i zabija białe ciałka krwi;
  • podawanie dzieciom cukru i słodyczy może pogłębiać brak apetytu, ponieważ cukier stwarza uczucie pozornej sytości;
Uwaga! Cukier uzależnia- to udowodnione!
Czym zatem warto zastąpić biały cukier? Najczęściej używam cukru nierafinowanego (nieoczyszczonego), który jest otrzymywany z trzciny cukrowej. Nie jest on pozbawiony melasy, która zawiera składniki odżywcze. Warto również użyć  samej melasy, gęstego brązowego syropu.
Numer dwa u nas to miód, którego mamy na szczęście pod dostatkiem. Oprócz słodzenia herbaty, rozpuszczony miód nadaje się do ciast i innych słodkości.

Co zabieramy na wycieczkę?
Placuszki gryczane
Składniki podaję 'na oko':

kilka łyżek mąki gryczanej
nie cała szklanka mąki orkiszowej
pół banana zgniecionego
niecała szklanka kefiru
miód rozpuszczony (około 1-2 łyżki)
woda/mleko roślinne (dosłownie parę łyżek, gdy ciasto jest za gęste)
pół łyżeczki sody
łyżka oleju
zmielone siemię lniane i sezam (2łyżki)

Składniki mieszamy. Tak po prostu:)  Ma powstać masa jak na placuszki.
Smażymy na patelni posmarowanej olejem. Kolejne porcje nie wymagają tłuszczu.

                             WegeBobo je uwielbia!

Ciasteczka jaglane,
które nie wymagają cukru!

pół szklanki kaszy jaglanej
4 łyżki wiórek kokosowych
2 marchewki starte na tarce o grubych oczkach
1/5 szklanki oleju lub 2 łyżki masła
1 łyżka cynamonu
3 czubate łyżki mąki
garść rodzynek

Kaszę jaglaną gotuję w 2 szklankach wody. Tak jak przy kaszce jaglanej- na miękką papkę- ok. 20minut. Dodaję olej/ masło i miksuję blenderem, zostawiam do OSTUDZENIA! Następnie dodaję marchew, wiórki kokosowe, cynamon, mąkę i ponownie krótko miksuję. Dodaję rodzynki i mieszam. Smaruję blaszkę olejem/masłem i formuje na niej placuszki. Masa klei się do rąk- tak ma być, nie trzeba dodawać więcej mąki. Można formować placuszki w rękach i układać na blaszce, lub rozgniatać dłonią bezpośrednio na blaszce. Spokojnie, nie będą przywierać. Wkładamy do piekarnika i pieczemy w 180 stopniach. Po pierwszych 20 minutach, gdy spody się zarumienią, widelcem przerzucamy na drugą stronę i pieczemy jeszcze 10-15 minut. Gotowe!

Maluch dostaje do łapki no i w drogę!:)


Przepisy zainspirowane znalezionymi na wegedzieciak.plTU
Wystąpił błąd w tym gadżecie.