niedziela, 20 grudnia 2015

Koniec (?)

Kochani,
parę dni temu zamieściłam na fanpage'u bloga taki post:

     Jest to ostatni wpis na moim blogu, nie wiem czy tylko w tym roku czy w ogóle. Postanowiłam, że ZAWIESZAM bloga. 
Ponad 3,5 roku prowadzenia, zaczynałam, gdy mój składający właśnie literki Wegebobo miał chyba 16 miesięcy- dziś pieciolatek....Aż łza mi się w oku kręci, ale czuję, że muszę zdjąć z siebie pewien obowiązek, a czasami tak się czułam, bo zaczynałam posty, a nie mogłam ich skończyć.
Dziękuję wszystkim, którzy zaglądali do mnie przez ten czas- wiem, że są tu osoby, które były ze mną od początku, dopingowały mi na starcie.
Nie mówię, że to całkiem KONIEC, być może wrócę za pewien czas, aby napisać Wam o czymś jeszcze. Może jeszcze będziecie , co?
Fan page będzie działał dalej- więc "do przeczytania". Emotikon smile
Ściskam Was!


Umieszczam informację również tutaj, bo nie każdy odwiedza mnie na Facebooku. 
Nie odchodźcie jednak, będzie mi niezmiernie miło jak wpadniecie od czasu do czasu.

Życzę Wam spokojnych, rodzinnych świąt, odpoczywajcie i ładujcie baterie.
Ja mam taki zamiar. :)



piątek, 11 grudnia 2015

Konferencja Bliskości dzień 2

Już po pierwszym dniu Konferencji Bliskości miałam "dużą głowę". Wyobraźcie sobie jak ta głowa wyglądała po kolejnym dniu.

Zaczęło się lekko, ale bardzo motywująco.
Na początku Emilia Jaworska poprowadziła panel zatytułowany: "Tworzenie i prowadzenie placówki wsparcia rodziców". Inspirujący, choć bardzo krótki, bo zapewne na ten temat można by było powiedzieć wiele więcej i dłużej. Temat mi bliski, gdyż cały czas w mojej siedzi myśl o stworzeniu takiego miejsca w moim mieście. Może kiedyś, może kiedyś... .

"Prolaktacyjne inicjatywy w Twoim mieście - jak zacząć, skąd czerpać środki?" poprowadziła doula Julita Hypki. Pozyskiwanie środków na projekty jest kolejnym pomysłem na promowanie tematów "okołodziecięcych" i "okołorodzicowych". Często  to akcje prozdrowotne, które mają pozytywny wpływ na nasze społeczeństwo, warto więc szukać wsparcia w środkach publicznych. I najważniejsze: jest to możliwe. 

O "Opowieściach o karmieniu piersią. Przełamując bariery" opowiadała pomysłodawczyni i autorka Marianna Szymarek. Czytałam tę niewielką książeczkę jakiś czas temu, nawet kilka sztuk rozdałam tu i tam. Są to naprawdę niesamowite i piękne, nie raz bolesne, ale budujące opowieści o mamach karmiących- polecam- jeśli ktoś nie miał z nimi do czynienia jeszcze.

Marianna opowiadała o okolicznościach powstania projektu i trudach, ale i radościach jakie napotkała przy tworzeniu.

Gościem specjalnym był Lawrence Cohen- autor min. "Rodzicielstwo przez zabawę" (hit!) oraz "Siłowanki", a także "Nie strach się bać". Cudowny, cudowny, budujący, pozytywny, energetyczny wykład i odpowiedzi na pytania. Nie tylko się śmialiśmy, ale widziałam, ze nie tylko ja w pewnych momentach miałam w oczach łzy wzruszenia. Kilka kwestii, które sobie zanotowałam:

-fajnie jest mieć przyjaciela, z którym można pogadać na tematy rodzicowe (fajne są spotkania mam/tatów)
-dajcie dziecku pokierować zabawą, ono na pewno wynajdzie pomysły, my musimy po prostu poświęcić 100% swojego czasu przez kilka-kilkanaście minut
-"Connect before direct"- zanim zaczniesz wydawać polecenia, nawiąż relację z dzieckiem- wtedy polecenie ma całkiem inny wydźwięk- nie tylko dla dziecka, ale i dla Ciebie jako rodzica-może okaże się, że wcale ich wydawać nie musisz.
-WELCOME EVERY FEELING -witaj, przyjmuj każde uczucie swojego dziecka, każde
- gdy dziecko wpada w "nienazwany"szał nie wymagajmy, żeby zamiast tego z nami rozmawiało. Gdyby potrafiło nazwać swoje uczucia, to by to zrobiło.
-MINDFULLNESS-uważność. "Coś", co warto trenować każdego dnia, nie tylko z uwagi na rodzicielstwo: celowe zwracanie uwagi w obecnym momencie bez oceniania. Nic nie jest bardzo pilne, żyjemy teraz.
-"Sprawy, co do których mamy poczucie winy, to sprawy, które mogą być punktem startowym do zmiany". Self-compassiom- samo-współczucie, a także bycie dla siebie bardziej wyrozumiałym

"Rodzicielstwo bliskości jako element wspierania rozwoju integracji sensorycznej niemowlęcia"- bardzo bardzo ważny temat przygotowany przez Aleksandrę Cheręzińską- terapeutkę integracji sensorycznej. Ważny, bo rodzicielstwo bliskości to nie jakiś wymysł "eko-rodziców", a wspieranie rozwoju psycho-fizycznego dziecka. Filary rodzicielstwa bliskości przedstawione przez Searsów pomagają w rozwoju wszystkich zmysłów małego człowieka.

A. Cheręzińska zaznaczyła, że często niepokojące objawy zauważane przez rodziców, są bagatelizowane przez lekarzy pierwszego kontaktu, a dziecko przedstawiane jest w świetle 'ten typ tak ma". Często po latach okazuje się, że jednak jakiś problem był. Warte powtarzania rodzicom, szczególnie tym, którzy  nimi po raz pierwszy i wyczekują każdej nowej umiejętności malucha, aby nie przyspieszać rozwoju dziecka.
W dzisiejszych czasach istnieje tendencja do przestymulowania niemowląt i małych dzieci w zakresie wzrokowo-słuchowym, natomiast niedostymulowanie bodzców dotykowych, przedsionkowych i czucia głębokiego. Choć sądzę, że dzieci "chustowe" i masowane nie mają tych problemów.
Co jest ważne dla rozwoju? Różnego rodzaju aktywności i zabawa, prawidłowa pielęgnacja i atmosfera oraz poczucie bezpieczeństwa. Podsumowując, świetny wykład!

Niestety ostatniej części rozmów Agnieszki Stein o empatii nie dokończyłam, gdyż zbierałam się wcześniej do domu, ale już po pierwszy dniu obiecałam sobie zgłębienie tematu. Ze spotkania dla blogerów też nie skorzystałam i również bardzo żałuję.
Długa droga była przed nami, dużo czasu na przemyślenia. :) 

Rzeczy, które z konferencji nawiozłam do domu <3 font="">

Oraz kilka innych zdjęć:





Dziękuję za te świetnie, edukacyjno-budujące dwa dni w stolicy. Dobrą drogę wybrałam. W moim rodzicielstwie i życiu. :)





Wystąpił błąd w tym gadżecie.