sobota, 28 września 2013

Dlatego nie jemy zwierząt...

"Dlatego nie jemy zwierząt" jest ksiażką piękną! I nie chodzi tu tylko o ciekawe i niesamowite ilustracje. Czytając tę książkę, czułam jakbym czytała poezję. Czytałam pełna wzruszenia i szczęśliwa, że  mogę czytać ją mojemu dziecku.



"Kwiat przeciśnie się przez szczelinę w chodniku, by poczuć słońce. Pingwin przemaszeruje tysiace kilometrów, by znaleźć jedzenie dla swoich młodych. Grzmiący ryk lwa chroni jego rodzinę przed niebezpieczeństwami z bliska i z daleka. Niezależnie od tego, czy mają skrzela, skrzydła, wąsy czy korzenie-wszystkie żywe istoty łączy chęc życia i rozwoju. 
Wszyscy jesteśmy Ziemianami."


Książka uczy empatii. Pokazuje, że zwierzęta niczym nie różnią się od nas: mają uczucia, przeżywają emocje, tęsknią za bliskością i rodziną, bawią się i mają swoich przyjaciół.
Opowiada nie tylko o zwierzętach hodowlanych, ale i o mieszkańcach oceanów i dzikiej natury. Również o tym, że warto jeść naturalne pokarmy.


"Siła natury potrafi przenosi góry i tworzyć tęcze, ale również nasza ludzka siła jest bezgraniczna. Każdego dnia mamy wolność wyboru, by zmienić nasze życie. Tak naprawdę, traktując zwierzęta z szacunkiem, praktykujemy pokój na świecie. 
Właśnie dlatego nie jemy zwierząt."




 Fragmenty pochodzą z tej właśnie książki: Ruby Roth "Dlatego nie jemy zwierząt".

2 komentarze:

  1. Mam tę książkę na oku, dziś czytałam ją w Krowarzywa. Przemawia tekstem i obrazem

    OdpowiedzUsuń

Wystąpił błąd w tym gadżecie.